sobota, 14 maja 2011

Informator tłumaczeniowy

Dzisiaj podsumowanie wyników ankiety i odpowiedzi na wasze komentarze, na które do tej pory nie odpisałam.

First things first (jakby powiedziała Uma Thurman), czyli ankieta. Dla osób, które dopiero tu trafiają przypominam, że dotyczyła waszych preferencji co do formy tłumaczenia wzoru na chustę Semele.

A zatem: w ankiecie zagłosowało 151 osób,

a głosy rozłożyły się następująco:
  • schematy kratkowe z legendą i opisem woli 106 osób, czyli 70% głosujących,
  • wzór zapisany za pomocą abrewiacji rząd po rzędzie - 5 osób, czyli 3%,
  • możliwość skorzystania z obu form chciałoby mieć 40 osób, czyli 26%.

    Przyznam, że zupełnie nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania, jesteście świetne, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłyście :).
    W związku z tym, jak wyglądają wasze preferencje, przetłumaczę obie formy wzoru. Pierwszy opublikowany zostanie przekład schematów z instrukcją i legendą - jest już częściowo gotowy, natomiast opis oczko-po-oczku pojawi się nieco później. Wynika to z tego, o czym pisałam już wcześniej: ponieważ nie spotkałam się do tej pory z uniwersalnym systemem polskich abrewiacji druciarskich, będę musiała opracować własny zbiór skrótów, a żeby on miał ręce i nogi i mógł służyć do następnych wzorów, chcę go zrobić rzetelnie, co wymaga większego nakładu czasu.

    A teraz odpowiednik na wasze komentarze (kliknij Rozwiń, jeśli chcesz znaleźć odpowiedź na swój komentarz :)


    Najpierw, dziękuję wam wszystkim za entuzjazm z jakim popieracie tłumecznie Semele i innych wzorów - to dla mnie ogromna motywacja i działa jak sprężyna napędzająca mechanizm przekładowy :).

    A teraz w szczegółach: magdaleno171, jagnieszko, Iwono z Krakowa, Jolanto, Anonimowa - odpowiem wam razem, ponieważ odpowiedź jest jedna :). Wzór Semele jest i będzie do kupienia wyłącznie na Ravelry na profilu Asy, a polskie tłumaczenie nie będzie dostępne osobno, lecz razem z oryginałem. Przekład wzoru będzie udostępniony automatycznie każdej osobie, która zakupi oryginalny wzór - pojawi się jako opcja w plikach do ściągnięcia. Za takim rozwiązaniem stoją dwa powody:
    po pierwsze, każda osoba, która kupuje wzór na Ravelry, jest potem automatycznie informowana o wszystkich nanoszonych poprawkach,
    a po drugie Asie chodzi o to, żeby zachować możliwie dużą kontrolę nad jej wzorami i myślę, że to zupełnie zrozumiałe - jakby nie patrzeć, to jej dzieła :).

    Anust, weź chlubę, co z zasługi rośnie,
    I delfickim wawrzynem wieńcz mi skroń radośnie... ;)

    Krystyno, bardzo ci dziękuję za twoje słowa. A jeśli chodzi o przekład Semele, jak tylko się pojawi, zostaniesz o nim automatycznie powiadomiona przez Ravelry i będzie dla ciebie dostępne tak samo, jak dla wszystkich, którzy kupią wzór po publikacji tłumaczenia :). A przy okazji, skoro nabyłaś Japanese Garden Shawl, jestem bardzo ciekawa, jak ci wyjdzie - daj znać koniecznie, a jeśli w tłumaczeniu są jakieś błędy, to będę ci bardzo wdzięczna za wszelkie uwagi.

    Mario z Wr, nie było aż tak trudno ;). A czekam na cynk o szalu z lilii, skoro deklarujesz robótkę - chętnie zobaczę ;).
    Ad. Update - to, co Pimposzka zamieściła na swoim blogu jest zawarte w oryginale angielskim w opisie słownym, czyli w "instrukcji obsługi" schematów i jest immanentną częścią wzoru. To właśnie miałam na myśli, pisząc "schematy kratkowe z opisem i legendą".

    Ingie, dzięki za miłe słowo, mam nadzieję, że broszura się sprawdzi. Natomiast, jeśli chodzi o edytora, to mam potrzebę stanąć w jego obronie. W moim przekonaniu należą mu się wyrazy uznania, a przede wszystkim wdzięczność (nasza-autorska, czytelników być może niekoniecznie). Szukaliśmy składacza przez jakiś czas, a ta osoba była jedyną, która bez kręcenia nosem zgodziła się nam pomóc i, co więcej, zrobiła to chętnie, z entuzjazmem i właściwie z dnia na dzień - co zawsze jest obarczone ryzykiem licznych błędów. Jeśli z edytorską stroną tej broszury jest aż tak źle, jak twierdzisz, to każdy student naszego edytorstwa, który twierdzi, że jest lepszy, a wiedział, że potrzebujemy edytora, powinien teraz posypać sobie głowę popiołem.
    Ponadto, spośród wszystkich edytorów, z którymi miałam ostatnio okazje współpracować, ten - jako jedyny - wywiązuje się ze zobowiązań terminowo. Nad wszelki wyraz terminowo. Myślę, że też potrafisz docenić wagę tej zalety.
    Przepraszam, że taka kwaśna ta odpowiedź, ale po ostatnich doświadczeniach mam taki obraz braci z tej elitarnej specjalności: bardzo wysoko cenią swoje umiejętności i swoją wartość "rynkową" - do tego stopnia wysoko, że kiedy przychodzi wesprzeć jakąś inicjatywę bez wymiernych korzyści, każą się pocałować w wysoko podciągniętą piętę. Ta - rzeczywiście, prawdopodobnie wiadoma ci - osoba w moich oczach ratuje wasz wizerunek.

    Bieto, ponieważ wzór będzie dostępny wyłącznie na Ravelry, zapytałam Asę jak możemy cię w niego zaopatrzeć i są dwie możliwości, a prostsza z nich wygląda tak: jeśli masz lub założysz konto na Ravelry, wtedy ja mogę kupić wzór "za ciebie" i wysłać ci go w opcji "prezent". Wówczas wzór jest dla ciebie dostępny na twoim rav-koncie, możesz go swobodnie ściągnąć na komputer i wydrukować, a na dodatek, jeśli pojawią się jakiekolwiek aktualizacje wzoru lub tłumaczenia, zostaniesz o tym automatycznie powiadomiona. :)

    Makneto, ja właśnie zabieram się za Semele, zamierzam ją zrobić według własnego tłumaczenia, żeby mieć pewność, że się da - już teraz poszerzam pewne opisy z oryginału, żeby były jaśniejsze. Natomiast praca na systemem abrewiacji rozpoczęła się w sumie razem z pracą nad legendą do schematów i w sumie jest w trakcie :)

    5 komentarzy:

    anust pisze...

    Wieńcze Cię:)))i pozdrówki i ściski przesyłam w załączniku:)

    Anonimowy pisze...

    Dzięki serdeczne za wyjaśnienie dotyczące zakupu polskiej wersji wzoru, przyznam,że zastanawiałam się, jak to zrobisz, żeby autorka nie była "finansowo" poszkodowana :) Czekam więc cierpliwie na informację o tłumaczeniu (głosowałam za dwiema wersjami wzoru).
    Pozdrawiam. Fajnie ,że Ci się chce pomagać :)
    Iwona z Krakowa
    P.S. Też jestem miłośniczką koni.

    viola pisze...

    Dlaczego nie zagladalam do Ciebie wczesniej? Glupia kobieta!Ja tez uwielbiam zwiewne szale, czekam na Semele...nie mam problemow z ang. ale zawsze milej po polsku i napewno latwiej. Zrobilam kilka estonskich szali, najpiekniejszy byl Sylwia (tesciowka dostala), mam tez skonczony Lilia Wodna (dla mamy), czeka na wyslanie. Teraz dziobie Pasqueflower (dla wegierskiej przyjaciolki na slub), wychodzi naprawde obiecujaco. Aaaaaach tyle jeszcze do zrobienia, mam ksiazke i najwiekszy problem mam po skonczeniu szala, jaki wzor wybrac na nastepny...wiele bliskich mi kobiet czeka w kolejce hahahaha a moja pozycja, jak zawsze ostatnia. pozdrawiam

    wilddzik pisze...

    Super!!! Pozdrawiam Kai!

    Anonimowy pisze...

    Witam, wielkie dzięki, że zadałaś sobie tyle trudu aby nam pomóc! Nie wiedziałam, że to co napisała Pimposhka jest integralną częścią wzoru. Ufff!
    Czy mogę również liczyć na pomoc w zakupie wzoru? Rozumiem, że jeśli pośredniczysz w zakupie, Tobie należy przesłać pieniądze. Czy będzie info na jakie konto?

    Pozdrawiam serdecznie
    Maria z Wr

    P.S. Mam nadzieję, że z tym "rozumieniem" nie namodziłam.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...