niedziela, 27 lutego 2011

Baktus z recyklingu, winna chusta Annis i trochę zdjęć Trytanisa

Po tłumaczeniach przyszedł czas, żeby wrócić do drutowania. Annis jest tak przyjemna w robocie, że będzie druga sztuka, tym razem w kolorze wina, więc nazwałam ją Bachantką. Widać tu moją niekonsekwencję w traktowaniu tego wzoru: raz nazywam go szalem, a raz chustą. Tak naprawdę, nie wiem, czym jest bardziej, angielskie 'shawl' oznacza jedno i drugie, więc dopóki ktoś nie rozwieje moich wątpliwości podając jakieś super techniczne wyjaśnienie, pewnie będę używać obu określeń.
Natomiast baktusa robię po raz pierwszy. Z czarnego szalika, który ponad rok temu wydziergałam Kubie na zimę - wyszedł ładnie, kratkowy wzór wygląda świetnie, ale niestety zwija się niemiłosiernie, bez względu na zastosowane metody blokowania. Postanowiłam przerobić go na coś, co Kuba będzie mógł wygodnie nosić i co będzie dobrze wyglądać, a ponieważ dostałam na Gwiazdkę baktusa z mitenkami od Elżbiety, miałam okazję przekonać się, jak praktycznym i w ogóle rewelacyjnym dodatkiem jest ten mały norweski stworek. Szczerze mówiąc wcześniej, jak widziałam toto na różnych blogach, wcale mi się nie podobało i byłam zdumiona jego popularnością, więc wyłącznie dzięki Tobie, Elżbieto, przekonałam się do tego projektu - i to jak! :)

No i zdjęcia Trytanis (problemy z odmianą wynikają z tego samego dylematu: chusta czy szal?). Nie wyszły jakoś szczególnie: ażurowej bordiury prawie nie widać, a wszystkie zielone odcienie włóczki wyszły na biało, więc wcale a wcale nie macie możliwości zobaczyć, jak piękną włóczkę wyprodukowała Laura. No, ale robiłam je na balkonie przy -10° w pełnym południowym słońcu i trochę mi się śpieszyło z powrotem do domu ;). Obiecuję, że kiedyś wrzucę bardziej udane ujęcia. Na razie jest to:


Anust, Ty nie masz czasu? Przecież w Twoim kosmicznym tempie to pewnie jest jakiś kwadrans dziergania ;).
Terra, zachęcam. Dzierganie Revontuli trochę się dłuży, bo rzędy stają się w pewnym momencie bardzo obfite w oczka, ale za to wzór jest bardzo prosty :).

Przy okazji, pozdrawiam wszystkie nowe obserwatorki :). Domyślam się, że wpadłyście tu za sprawą tłumaczeń, więc będzie mi bardzo miło dostać cynk, jeśli któreś z nich wykorzystacie. Od razu zapowiadam, że będzie ich więcej, chociaż pewnie nie będą się pojawiały zbyt regularnie.

2 komentarze:

gocha pisze...

Cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Będę zaglądać :)

gocha pisze...

Jeszcze raz ja - mam pytanie z gatunku technicznych dot. bloga. Żeby nie zajmować tu zbyt wiele miejsca - czy mogę prosić o kontakt ? mal.prz@gmail.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...