poniedziałek, 6 września 2010

Zebrało mi się na poezjowanie

Znowu zupełnie przez przypadek popełniłam wiersz. Fraszkę, ot co. Albo inny epigram. U Anpar w komentarzu:

Czytam, sobie czytam, wszystko gra i fotki ładne,
aż tu nagle:
marmolada z jabłek...
Ślinka napływa do ust, a do oczu łezki, bo w domu ani pół słoiczka...


(wczorajszy o galopie usunęłam, bo Kuba powiedział, że egzaltowany, a to najgorsza potwarz...)

4 komentarze:

Laura pisze...

Chce poinformować,że chociaż nie komentuję to jestem tu z każdym nowym wpisem. Podczytałam Cię u Poppy i stąd to tłumaczenie. Często nie mam czasu na komentarze. Zresztą na maile też o czym chyba wiesz,bo ciągle nie nadązam z pożądnym odpisaniem na Twojego ;)
Więc proszę mi tu pisać. Jak najczęsciej. Słowa do mnie przemawiają czasem bardziej niż obrazki ;)

kai pisze...

Dzięki, Lauro :) Fajnie, że to napisałaś.
Myślę, że Poppy też dobrze zrobią dzisiejsze komentarze. Dobrze jest dostać jakiś odzew od ludzi, w końcu w pewnej mierze piszemy ze względu na nich.

tkaitka pisze...

No to trzymaj się słodziaku w te - niestety - już jesienne dni.I nie żałuj sobie egzaltacji.Jak komuś to przeszkadza - niech nie czyta. Ja tam lubię "zadęcia".

anust pisze...

No to jutro Norwid, trzymam kciuki i "pokaż klasę"- to nasze z siostrą hasełko z pieknych studenckich czasów

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...