wtorek, 28 stycznia 2014

Mój pierwszy entrelak

Zrobiłyście mi bardzo miłą niespodziankę! Kiedy pisałam poprzedniego posta, myślałam, że początkowo nikt tu nie będzie zaglądał, że wszystkie czytelniczki pokasowały linki do bloga i nikt już nie pamięta o Womb.arcie. A tu tyle wejść i tyle życzliwych słów! Bardzo wam dziękuję! :)

A teraz trochę o udziergu - już jakiś czas temu zaintrygowała mnie metoda entrelaku. Przede wszystkim ze względu na to, że sprawia wrażenie bardzo trójwymiarowego - nawet na zdjęciach, siłą rzeczy płaskich, wydaje się tak miękki, że mam ochotę go dotknąć i sprawdzić. Podpatrywałam tu i ówdzie różne realizację i myślałam, że to pewnie bardzo skomplikowane zrobić taki entrelak. Właściwie to nie wiem, co mnie ostatnio dźgnęło, żeby sprawdzić, jak się to dzierga, ale dość szybko znalazłam świetny kurs u Kryski. Przeczytałam instrukcję, obejrzałam zdjęcia i stwierdziłam, że muszę to wydziergać i to w trybie natychmiastowym! I tak oto mam już prawie skończoną entrelakową chustę dla Kuby. Mogłybyście zobaczyć ją na zdjęciu obok, ale kiedy tylko rozłożyłam ją na stole celem zebrania dowodów, Hugomir stwierdził, że przecież nie może taka pusta leżeć, no i się wrył w kadr. Ale że kocur fotogeniczny, to mu należy wybaczyć. Jak chusta będzie gotowa, to może i zdjęcie na modelu wpadnie.

Naprawdę fajnie jest wrócić! :D
Moc pozdrowień z zaśnieżonego Krakowa!

15 komentarzy:

3nereida pisze...

Zagapiłam się na kota i w ogóle nie zauważyłam chusty na której siedzi . Obydwie prezentacje zachwycają.

Kasia J. pisze...

Zdjęcie rewelacyjne - pięknego masz modela :-)
Chusta cudowna - piękne kolory wybrałaś.
Pozdrawiam serdecznie.

kasia0210 pisze...

fajnie, że wróciłaś do nas,
model piękny nie ma się co dziwić, że się pcha przed obiektyw,
entrelak wcle nie taki straszny jak sie wydaje:)

Dziergam Sobie pisze...

o, ja, fajnie, że wróciłaś, brakowało Cię tu! :)

Ursa pisze...

Dorze, że jesteś. Brakowało mi Twojego bloga. Świetny model, chusta ma imponująco piękne kolory.
Pozdrawiam:)

kachazet pisze...

Też się cieszę,że wróciłaś :) Śliczne kolory ma ta chusta

Karolina pisze...

Jakoś tak czułam że jednak nie znikasz na zawsze. Też mam w planach entrelac - nic konkretnego, raczej jako kolejną umiejętność ;-)) Kocio prześliczny.

Wioletta G. pisze...

Jak się ma takiego pomocnika to śliczne rzeczy wychodzą! Pozdrawiam:)

Antonina pisze...

O jakże miło, że jesteś. Poprzedniego postu nie zauważyłam stłamszona prozą życia. A dzisiaj Twój komentarz na moim blogu i reaktywacja Twego bloga - cieszę się, że znów piszesz. Bardzo, bardzo żałowałam, że zniknęłaś z życia blogowego. Witam ponownie.

Antonina pisze...

O jakże miło, że jesteś. Poprzedniego postu nie zauważyłam stłamszona prozą życia. A dzisiaj Twój komentarz na moim blogu i reaktywacja Twego bloga - cieszę się, że znów piszesz. Bardzo, bardzo żałowałam, że zniknęłaś z życia blogowego. Witam ponownie.

Ludwika pisze...

Alez sie cieszę, że znowu jesteś! Bardzo mi Ciebie brakowało.:)Pozdrawiam

wiewiórka pisze...

Chusta zapowiada się świetnie, podobają mi się kolory, a Hugomir jest absolutnie fotogeniczny i elegancki, i piękny :)

pozdrawiam serdecznie :)

Dendrobium pisze...

hehe byłam tu wczoraj kuszona entrelakiem i ... nie zobaczyłam go. Dzisiaj drugie podejście i widzę go!! Super fakturka i kolorystyka
Pozdrawiam ciepło

Ludwika pisze...

Entrelak super sie zapowiada, ale model dodaje mu uroku:)

szyleczko pisze...

O kurczę... Ten kurs na pierwszy rzut oka nie wygląda za prosto ;) Ja dziergałam mojego pierwszego entrelaka z Intensywnie Kreatywną. Jednak co filmik to filmik - do mnie przemawia najlepiej :) Jestem u Ciebie pierwszy raz i rozgaszczam się powolutku :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...