Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumaczenie wzoru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumaczenie wzoru. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2011

Bordiura do szala estońskiego -- tłumaczenie wzoru 3

Trzeci wzór na bordiurę do szala estońskiego (według numeracji na newlace.blogspot.com ten projekt ukazał się jako pierwszy, dlatego poniżej ma numer 1).

AŻUROWA BORDIURA 1
ŚCIĄGNIJ WZÓR
---

Będzie tu przez chwilę trochę szarzej, ale coś się pewnie będzie pisało tak czy siak.

---

Ireno, smacznego!

malaalu, myślę, że możesz się nie doceniać! ludzi często stać na więcej niż sądzą. a wyjazd był jednym z najlepszych mojego życia.

wtorek, 29 listopada 2011

Bordiura do szala estońskiego 2 -- tłumaczenie wzoru

Kolejna bordiura do szala estońskiego przetłumaczona. Częstujcie się ;)

AŻUROWA BORDIURA 2
ŚCIĄGNIJ WZÓR

Wzór pochodzi, oczywiście, z projektu newlace.blogspot.com i jest dostępny na Ravelry.

Wskazówka: nabieranie oczek metodą Knitted Cast On można zobaczyć tutaj.

---

W ubiegłą środę wróciłam z tygodniowego pobytu w Manchesterze, konkretnie w fantastycznej bibliotece Johna Rylandsa -- ech, szkoda, że tak krótko... Zastanawiam się, czy coś napisać o tym krótkim wypadzie. Takim krótkim...

---

malaala, nie ma sprawy :) A co do wyjazdu, moi rodzice zawsze wychodzili z założenia, że tak jest w życiu: albo szybko nauczy się pływać, albo utonie, tertium non datur. Tam było wiele dzieci w różnym wieku (no, z Polski nie wiele, ale z innych krajów tak) -- nie przypominam sobie, żeby któreś miało problem z nieobecnością rodziców czy jakiegoś innego opiekuna. W szkole byli nauczyciele, w akademiku obsługa lub w domu tzw. rodzina goszcząca i to wszystkim wystarczało: myślę, że rozumieliśmy to jako fantastyczne wakacje "bez kontroli". A to, że nikt mi za mnie nic nie załatwi ani nie będzie za mną biegał z drugim śniadaniem? Nic to, po prostu muszę zająć się tym sama. O ile pamiętam, to tak działało :)

wiewiórko, no to teraz dwie bordiury do wyboru -- mogę czekać na zdjęcia pełnego szala? ;)

niedziela, 13 listopada 2011

Bordiura do szala estońskiego -- tłumaczenie wzoru

Dawno nie publikowałam żadnych tłumaczeń. Wszystkie wiemy, dlaczego, nie będę znowu narzekać. Za to zaserwuję nowe -- tym razem to wzór na bordiurę. To oznacza, że korzystając z działu tłumaczeń i np. instrukcji Dagny, można już zrobić cały estoński szal "po polsku" :) Na bazie bordiury można też wykonać szale metodą rzędów skróconych (typu Abrazo, Annis).

AŻUROWA BORDIURA 3
ŚCIĄGNIJ WZÓR

Wzór pochodzi, oczywiście, z projektu newlace.blogspot.com i jest dostępny na Ravelry.

Wskazówka: nabieranie oczek metodą Knitted Cast On można zobaczyć tutaj.

---

malaalo, i nawet bez zadęcia ;)

pimposhko, ta Twoja historia jest jak bajka! Powinno się ją czytać dzieciom na dobranoc, dodając pointę: "i tak, drogie dzieci, spełnia się marzenia". Myślę, że to, co zrobiłaś, wymaga oprócz szczęścia, także odwagi i zdecydowania. Będę Cię jeszcze dopytywać, na pewno :)
Ja byłam na kursie językowym, ale nie z żadnym obozem. Jako dziecko nie mogłam się przełamać, żeby mówić po angielsku, więc rodzice wysłali mnie do Anglii samą, z założeniem, że człowiek rzucony na głęboką wodę musi nauczyć się pływać, żeby przetrwać. Miałam wtedy 11 lat -- od tamtej pory marzę o powrocie i nauce w UK.
A Economista zrozumiesz bez najmniejszego problemu -- język w nim nie jest trudny. Chodzi raczej o to, że angielszczyzna w nim jest dobra, taka rasowa, o! :) Zarówno pod względem stylu, precyzji wysłowienia, jak i konstrukcji wywodu. Miłej lektury ;)

środa, 10 sierpnia 2011

Japoński Ogród - czyli chusta Agaton

A JAPANESE GARDEN OR THE AGATON'S SHAWL

Nie wiem, czy domyślacie się, jak jestem ukontentowana, kiedy dostaję od kogoś wiadomość, że moje tłumaczenia są jasne i klarowne, że dobrze się sprawdzają i z nich korzystacie. Z jakim bananem wtedy chodzę przez pół dnia :). Właśnie niedawno dostałam kolejną taką wiadomość wraz ze zdjęciami wykonanej chusty od Agaton (pewnie wiele z was zna te zdjęcia z galerii e-Dziewiarki). Oczywiście, praca trafia do Galerii.

I am not sure, if you can guess, how content I am, when someone informs me that my translations are lucid and clear, that they turn out to be good ones and you use them. What grin I have on my face for half a day :). I have recently received such a message with photos of a shawl from Agaton (many of you probably know this work from gallery on e-Dziewiarka). Naturally, the knit goes to the Gallery.



Wzór to Japanese Garden Shawl (pol. Japoński Ogród), który tłumaczyłam, kiedy wszystkie dochody z jego sprzedaży były przeznaczone na pomoc dla Japonii po tsunami i trzęsieniu ziemi. Projekt zyskał wówczas $6242.60 i myśl, że może jakoś przyczyniłam się do tego, przekładając instrukcję (oprócz zakupienia wzoru ;), ma słodki posmak. Naturalnie, nadal można go kupić na Raverly, przy czym już nie charytatywnie.
Chusta Agaton została zrobiona 70 g 100% Merino Wool na drutach Addi Lace w rozmiarze 3,5 mm i ma wymiary 145 cm na 70 cm. Sama wykonawczyni pisze o niej tak:

"Wzór łatwy nawet dla początkujących dziewiarek, na pewno ją powtórzę z innej włóczki. (...)
Wzór powiększyłam o 64 oczka, ponieważ włóczka jest cieńsza niż sugerowana dla tego wzoru."

It is the Japanese Garden Shawl I had translated when all the proceeds from its sale was donated via the American Red Cross to help people affected by earthquake and tsunami in Japan this year. The pattern totaled an amount of $6242.60 and the thought that I contributed to this doing the translation (apart from buying the pattern ;) has a sweet aftertaste. The pattern is still available to purchase on Ravelry, but it is no longer for charity.
Agaton's shawl is made of 70 g 100% Merino Wool and worked on needle no. 4 (3,5 mm). It is 145x70 cm big. The knitter herself describe the pattern as follows:

"The pattern is easy even for beginner knitters and I will surely make it again using different yarn. (...)
I have enlarged the shawl with 64 additional stitches because the yarn is thinner than suggested for this pattern."

***

Odpowiedzi:
Answers:

Lauro, Szkocja była też moim marzeniem :) Co myślisz o spełnieniem swojego?

Antonino, przyroda tam jest zupełnie inna niż nasza, odniosłam wrażenie, że bardziej harmonijna niż u nas. A jeśli chodzi o kamienne murki, to zdecydowanie jest mój ulubiony rodzaj zabytków.

Anonime, thank you for your feedback, I hope you'll be equally satisfied with the subsequent entries - they're coming soon.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Ogłoszenie o tłumaczeniu Semele i więcej zdjęć z wyprawy po Szkocji

AN ANNOUNCEMENT ABOUT THE TRANSLATION OF SEMELE AND MORE SCOTLAND HIKE PHOTOS


Wyjaśnił się co nieco problem z dostępem do przekładu Semeli na Ravelry. Okazuje się, że niektóre osoby nie mogą dotrzeć do pliku z tłumaczeniem wzoru, ponieważ w systemie Rav występuje błąd, który utrudnia życie również wielu innym użytkownikom (dla niektórych osób niewidoczne są też inne tłumaczenia lub aktualizacje wzorów, np. dla mnie). Åsa będzie się w tej sprawie kontaktować z administracją portalu, nie wiadomo jednak, kiedy sytuacja na stronie wzoru się zmieni. W związku z tym, na prośbę projektantki publikuję następujący komunikat:


The problem with the access to Semele translation on Ravelry has become a bit clarified. It seems that some of the knitter cannot access the file because there is an error in the Rav system. It is an impediment for many other users as well (for some people other translations or any updates of patterns are invisible, e.g. for me). Åsa will contact Ravelry administration, but it is not clear when the situation will change. Therefore, I give you the following information:


Jeśli nie możesz dotrzeć do pliku z polskim tłumaczeniem SEMELE na Ravelry, mimo że zakupiłaś wzór, proszę, skontaktuj się z projektantką bezpośrednio poprzez email. Możesz skorzystać ze wzoru wiadomości (za pomocą funkcji kopiuj-wklej) zamieszczonego w tym celu poniżej:


Dear Åsa,
I am writing to you with a request for the Polish translation of Semele. Despite the fact that I have bought the pattern on Ravelry, the file with translation is not available for me.
I will appreciate your help.
Kind regards,
...

Pamiętam o osobach, które pytały o pośrednictwo w zakupie wzoru -- w tej sprawie proszę o indywidualny kontakt na skrzynkę elektroniczną.
I remember persons who asked about acting a go-between in the purchase -- please, contact me individually via email.


Update 9.08: Osoby, które zakupiły wcześniej Semele, dzisiaj powinny były otrzymać wiadomość o aktualizacji wzoru -- kliknijcie ostatni link w tej wiadomości (na samym dole: Follow this link to download the updated pattern: receipt for Semele), a następnie guzik 'store in library' obok pliku semelePolish.pdf (szósty na liście). Od tej pory plik będzie dostępny do ściągnięcia w waszych bibliotekach na Ravelry.


***

A teraz moja obietnica - zdjęcia :) Wpis o odcinku z Kirkton Farm do Tyndrum uzupełniłam zdjęciami z aparatu Kuby. Niestety, nie udało mi się edytować pierwszego wpisu o wyprawie (z Glasgow do Inverarnan i dalej do Kirkton Farm), więc zdjęcia, które powinny w nim wylądować zamieszczam tutaj. Jeśli uda mi się jeszcze kiedyś otworzyć tamtego posta, może znajdę czas na przeniesienie ich w odpowiedniejsze miejsce. A w międzyczasie:


And here come the promised photos :). I have replenished the entry about the stretch from the Kirkton Farm to Tyndrum with photographs from Kuba's camera. I cannot, though, edit the first entry about the travel (from Glasgow to Inverarnan and further on to Kirkton Farm), so I place here the photos, that should go there. If I ever manage to access that very entry againg, I will try to move them to more proper place. Meanwhile:


Rozbijanie namiotu na campingu w Beinglas, Inverarnan.
Czapki z moskitierami okazały się niezastąpione.
Pitching down at the Beinglas campsite, Inverarnan.
The caps with mosquitos nets proved to be indispensable.
Przejście pomiędzy pastwiskami.
A pass between two pastures.


Godziny szczytu w Highlandzie (mam podobną pocztówkę ;)
Rush hours in the Highlands (I've got a much the same postcard ;)


XIX-wieczny most kolejowy, tuż obok znajdują się dwa mosty drogowe: nowy i stary.
A 19th c. railway bridge, two road bridges (a new and an old one) are placed by this one.
Ruiny klasztoru św. Fillana z VI lub VII wieku. Św. Fillan miał chrystianizować te tereny.
Ruins of St Fillan's Priory, the 6th or 7th century. The saint is believed to have Christianized  this area.
Tę stajnię zbudowano z kamieni uzyskanych z rozbiórki ruin z poprzedniego zdjęcia ;]
This stable was built of stones obtained from the ruins in the previous photo ;]
Cmentarz należący do dawnego klasztoru św. Fillana.
A graveyard on the ancient St. Fillan's Priory.
Ze względu na północne względem ruin klasztoru położenie cmentarza uważa się, że jest on wcześniejszy. W czasach rzymskiego katolicyzmu na tych terenach cmentarze były nieodmiennie sytuowane na południe i zachód od kościoła. Cmentarz był użytkowany jednak również w znacznie późniejszym okresie, na co wskazuje wykorzystanie kamieni z podłogi kaplicy św. Fillana jako płyt grobowych. Jest również kilka ciekawych nagrobków z XVIII wieku. (zob. Tom Hunter, A guide to the West Highland Way, Londyn 1979, s. 67).
'The position of the graveyard in relation to the chapel suggersts ad older origin for this site than Roman Catholic times, when graveyards were invariably placed to the south and west of the church. Several of the graves are covered with flat stones which were probably taken from the floor of the chapel; there are also some interesting eighteenth-century gravestones.' (Tom Hunter, A guide to the West Highland Way, London 1979).


No, a teraz hop do pierwszego posta o Szkocji - tam wrzuciłam ładniejsze ;)
And now jump to the first entry about Scotland - I have put even better photos there ;)


Update, czyli odpowiedzi:
Update, or the answers:

Właściwie to mam jedną. tonka, Dorothea, Anonimowa -- no właśnie ;/ też wolałabym mieć czyste i nie zniszczone detergentami ciuchy oraz smaczne i pełnowartościowe produkty spożywcze. A kiedy mam wschodnio-europejskie upodobanie, to sobie gotuję żurek.

wtorek, 12 lipca 2011

Wyniki Candy!

Obiecałam dzisiaj rozstrzygnięcie Candy i jest. Wszystkich losów, jakie mogłam policzyć było 87 (razem z facebookowymi lubieniami, które mogłam rozpoznać). Maszynka do losowania dzisiaj o godzinie 9:32 dokonała wyboru:


Los 65 to komentarz Bożeny - Bożenko, serdecznie gratuluję :), zaraz wyślę Twój adres mailowy do Asy i wzór dostaniesz, jak tylko zostanie opublikowany w sieci.

Dziękuję wam wszystkim za udział w zabawie. Semele po polsku powinna być lada chwila dostępna na Ravelry, więc każda z was może zaopatrzyć się w swój egzemplarz - jakby co, pomiętajcie, że możecie skorzystać z kursu kupowania wzorów na Ravelry. Życzę wam wszystkim powodzenia i miłego dziergania, mam nadzieję, że po powrocie z wakacji zobaczę kilka nowych Semeli :)
A teraz lecę wpisać się na moje nowe studia... dużo jeszcze dzisiaj do załatwienia, a o 20:45 wylot do Dublina.
Pa pa!

---

Odpowiedzi na wasze komentarze

Terro, tuptup, malaalu, Antonino, Jago, wilddzik, Dziergam sobie, dziękuję wam za gratulacje, będę teraz liczyć na wasze skuteczne kciuki :)

Dziergam sobie, czy to znaczy, że się spotkamy? ;>

wilddzik, mnie też bardziej pociągają nasze i wschodnie klimaty niż Zachód, chociaż pałam przemożnym uczuciem do angielskiego ;) zobaczymy, co się uda.

niedziela, 10 lipca 2011

Szyjogrzej szkocki dla Kuby i nowe prace w Galerii Tłumaczeń

Pamiętacie fioletowy szeroki pasek, którego zdjęcie wrzuciłam na ostatnim Spotkaniu robótkowym na Fb? Pasek był zaplanowany jako szyjogrzej dla Kuby na naszą wędrówkę po Szkocji. Wyjeżdżamy za dwa dni i wracamy z końcem lipca. Zamierzamy przejść całą górzystą partię Szkocji od Glasgow do Inverness (na północnym wybrzeżu) wzdłuż tzw. West Highland Way oraz Loch Ness, a potem dojechać autobusem lub stopem do Edynburgha, gdzie chcemy spędzić 2-3 dni na zwiedzaniu miasta. Co ciekawe, do Glasgow lecimy przez Dublin (gdzie będziemy w bardzo miłej gościnie), bo okazało się, że w ten sposób zapłacimy za bilety lotnicze znacznie mniej niż gdybyśmy lecieli bezpośrednio. Przy okazji będziemy mieć możliwość spróbować Guinnessa w miejcu produkcji (podobno w Irlandii smakuje zupełnie inaczej, ponieważ podczas transportu lotniczego coś zmienia się w smaku i te Guinnessy w Polszcze to już co innego -- zamierzam sprawdzić) i zobaczyć trochę miasta. Prawie całą podróż będziemy chodzić z całym dobytkiem w plecakach i spać pod namiotem. A ponieważ Szkocja to deszczowy i wietrzny kraj, Kuba zażyczył sobie szyjogrzej specjalnie na wyprawę. Parę godzin i jest taki:




Włóczka to YarnArt Magic przerabiana na drutach 4 mm pojedynczym ściągaczem. Golf jest zrobiony w taki sposób, żeby można go było wciągnąć przez głowę i zawinąć lub rozwinąć w zależności od temperatury i wiatru.
Teraz dziergam drugi, na prezent, z dwóch kolorów włóczek ściegiem patentowym - bardzo mi się podoba efekt, mam nadzieję, że uda mi się go wrzucić tutaj jeszcze przed wyjazdem.

---

A teraz kolejne prace zgłoszone przez was do Galerii - poniżej tylko zajawka, a więcej zdjęć tutaj. Ale mam radochę z oglądania ich :D.

Revontuli i Annis ręki Marty z Chaty za wsią



I Revontuli ręki Kasi vel Unhumblee, oryginalnie zamieszczona tu.


---

Odpowiednik

malaalu, samosiu, minimyszo, Barbaro, Marto, oslun, Kasiu, Antonino, Terro, Enyo, Agato, violu, kasiu, Ewo - dziękuję wam pięknie za zachwyty i obiecuję więcej Semeli :)

a przy okazji:

Marto, myślę, że Semele będzie zjawiskowa w każdych możliwych kolorach, chociaż ten rzeczywiście ma w sobie coś bardzo kuszącego :)

oslun, Kasiu - no, bardzo jestem ciekawa, jak się sprawdzą te czary :)

ewo, czuj się jak u siebie ;)

piątek, 8 lipca 2011

Moja Semele // tłumaczenie

Najpierw informacja o tłumaczeniu, bo jak się domyślam, to interesuje was najbardziej ;). Otóż przy dobrych wiatrach polska wersja Semele ukaże się najprawdopodobniej w poniedziałek. Oznacza to, że tego dnia również nastąpi rozwiązanie Candy - wszystkim uczestniczkom przypominam, że abym mogła policzyć ich "lubię to!" na Facebooku pod postem ogłaszającym Candy, muszę je mieć w znajomych na tym portalu. Zatem zapraszam do polubienia womb.artu na przykład za pomocą panelu Fb po prawej stronie, a jeśli jest niewidoczny, to tutaj - każdej lubiącej wysyłam zaproszenie do znajomych, żeby móc ją rozpoznać w Candy i przyznać dodatkowy los.

---

No, to tyle o tłumaczeniu, teraz moja gotowa Semele :)
Myślę, że to będzie jeden z moich ulubionych projektów. Skończyłam ją kilka dni temu, ale do wczoraj pogoda nie sprzyjała zdjęciom. Dzisiaj mam ich już cały arsenał i to z modelką! Wzór jest dość prosty do wykonania, nawet jeśli na to nie wygląda: składa się z kilku sekwencji, które po paru powtórzeniach są łatwo przyswajalne. Jedna rzecz, jaką warto mieć przy tym projekcie, to waga kuchenna, która pozwoli oszacować ilość zużytej i pozostałej włóczki podczas dziergania, ponieważ dość kluczowym  momentem jest środek chusty - ja takiej wagi nie mam, co poskutkowało pruciem prawie gotowego szala do połowy, bo okazało się, że mogę zrobić dwa razy większy. Dla osób, które znają lub poznają sam wzór, kilka informacji technicznych: szal ma 213 cm długości i 51 cm szerokości, wymiary takie osiągnęłam powtarzając rzędy 25-48 (schemat 2) po pierwszej gęsto-poszerzanej sekwencji trzy razy z każdej strony szala odpowiednio dodając lub odejmując oczka, za to nie przerabiałam partii bez dodawania oczek, dzięki czemu szal ma nieco trójkątny kształt. Włóczka to Angora de Luxe (kolor 3864) przerabiana na drutach nr 4. Więcej spostrzeżeń na temat samego wzoru i pracy z nim napiszę w poście oznajmiającym ukazanie się tłumaczenia, postaram się wówczas opublikować również kilka filmików instruktażowych. A teraz już przejdę do samej chusty :)







Tak, wiem, że na każdym zdjęciu (i w tym i w poprzednich postach) chusta ma inny kolor. Na żadnym zdjęciu nie odbiega on jednak od prawdziwego - on po prostu jest inny za każdym razem, kiedy patrzę ;). Na zdjęciach nitki jeszcze nie pochowane, ale to już wkrótce. Chociaż planowałam tę Semele dla siebie, chusta prawdopodobnie zostanie prezentem. Na szczęście mam jeszcze jeden motek tej włóczki ;)

---

Odpowiednik

minimyszo, wcale nie straszny ;) mam nadzieję, że instrukcję się przydadzą!

sobota, 2 lipca 2011

Chusty Annis - patrzcie i podziwiajcie

To ogromna przyjemność i satysfakcja znaleźć w sieci lub dostać cynk o dzianinie zrobionej według własnego tłumaczenia. Dzisiaj prezentuję wam dwie takie chusty, obie wykonane według wzoru Annis. Pomyślałam, że stworzę na blogu galerię prac wykonanych według moich tłumaczeń - galeria powstanie na nowej stronie. Zatem jeśli macie lub znacie prace, które mogłabym w niej zamieścić, możecie dać mi znać.

Fioletowa Annis bez nupek ręki basiu z bloga mój świat robótek:



Biała Annis ręki alicji11 z bloga Alicja w krainie robótek:




© Zdjęcia zostały opublikowane za zgodą autorek chust.

---

A przy okazji, dzisiaj pierwszy raz dotarłam na spotkanie robótkowe w Dyni, co prawda nieco później niż się zaczynało, ale musiałam wcześniej spędzić trochę czasu w bibliotece. Poznałam "na żywo" kilka osób, które do tej pory kojarzyłam tylko jako autorki blogów lub profile na facebooku. Miło :) Prawie skończyłam Semele, niestety Kuba zabrał mnie ze spotkania po nieco ponad godzinie, więc trochę mi jeszcze zostało do przerobienia w domu. Ale dzisiaj zostanie skończona i jutro powinnam się już chwalić :)

Update: Kuba się właśnie oburzył tym, że napisałam w poście o tym, że zabrał mnie ze spotkania. No więc gwoli wyjaśnienia - byliśmy umówieni, że przyjdzie po mnie, jak skończy pracę w bibliotece i nie jest potworem, który zabrania mi dziergać ;] Ech..., czy któraś z was odebrała to inaczej? ;)

---

Odpowiednik

Kasiu, zgadzam się co do włóczek w Magic Loop, jak wiesz. A tak przy okazji, cały czas - czy to patrząc na Twoje zdjęcie czy widząc Cię dziś na własne oczy - odnoszę wrażenie, że skądś znam Twoją twarz. Może miałam z Tobą praktyki w jakiejś szkole?

tuptup, cieszą znacznie bardziej ;)

wiewiórka, ja też uwielbiam próbki i uważam, że to najlepszy możliwy sposób promocji sklepu: kiedy podoba mi się jakaś próbka, planuję kolejne zakupy ;) no i uwielbiam je kolekcjonować i przeglądać, a te są wyjątkowo ładnie zrobione, cymesiki w kolekcji :)

czwartek, 16 czerwca 2011

Candy - do wygrania wzór Semele po polsku!

Szybko i krótko, bo jutro mam egzamin z literatury pozytywizmu i Młodej Polski.

Zbliża się chwila publikacji tłumaczenia Semele. Z tej okazji zapraszam was na pierwsze na moim blogu Candy. Tak jak w tytule, dzięki uprzejmości Åsy do wygrania jest jedna kopia wzoru Semele po polsku. Zasady zabawy znacie, więc dla oszczędności czasu wypisuję po krótce:

  • zapisz się w komentarzu pod tym postem,
  • dołącz do obserwatorów,
  • poinformuj o Candy u siebie na blogu lub na profilu na Facebooku, jeśli nie prowadzisz bloga,
  • za kliknięcie facebookowego guzika Lubię to! pod tym postem dodatkowy los*,
  • jeśli nie masz bloga ani profilu na Facebooku, podaj w komentarzu swój adres e-mail.

Zapisy skończą się w dniu, w którym polska wersja Semele ujrzy światło dzienne - dokładnie niewiadomym, ale to już wkrótce, więc im szybciej się zapiszecie, tym większa szansa, że zdążycie ;)

Czas start! Powodzenia :)

*Update: ponieważ nie "widzę" wszystkich spośród was, które kliknęły Lubię to!, wszystkie osoby, które chcą skorzystać z tej opcji proszę o znalezienie mnie na Facebooku i wysłanie zaproszenia, abym mogła was zidentyfikować - wtedy będziecie dla mnie widzialne. Możecie to zrobić korzystając z banera po prawej stronie.

PS. Na wasze komentarze do poprzednich postów odpowiem jak najszybciej po egzaminie, a teraz wracam do moich Tetmajerów.

wtorek, 7 czerwca 2011

O(d)powiednik o Semele

Sesja zaczyna się za 8 dni, właśnie trwają zaliczenia, więc czas jest teraz bardzo gorący i wpisy będą rzadsze. Dlatego też dzisiaj tylko ucieszne drobiazgi i odpowiedzi na wasze pytania.

Drobiazg - mały postęp w dzierganiu Semeli:


Widać pewne niedociągnięcia warsztatowe, szczególnie w środkowym fragmencie w całości robionym ściegiem pończoszniczym. Jakiś czas temu zaczęłam mieć problem z utrzymaniem jednakowego naciągnięcia nitki na palcu, co w efekcie dawało nierówne oczka. Do tego przy tym projekcie przerzuciłam się na inny sposób przerabiania oczek i początkowo niezupełnie panowałam nad ilością zabieranej drutem nitki. Kiedy próbowałam owijać nitkę więcej razy na palcach lewej dłoni, zupełnie się zatrzymywała, więc wracałam do pół-owinięcia jej na palcu wskazującym, ale znowu oczka wychodziły raz takie raz siakie. W końcu postanowiłam oswoić się z nową metodą prowadzenia nitki (mały palec + palec wskazujący) i po kilkunastu rzędach nabrałam jako takiej wprawy, co zaczęło skutkować równymi oczkami :)

Update: właśnie dotarła do mnie przesyłka z UK z zakupionym w czwartek stanikiem. Oczywiście, od razu go założyłam, a jakże ;> Jest nadspodziewanie wydogny i taki piękny:

zdjęcie katalogowe firmy Panache

Naprawdę taki piękny, a do tego czuję się w nim doskonale. Upolowałam go nowiutkiego z metkami za równowartość niecałych 83 złotych, podczas gdy w Polszcze mój rozmiar nie był osiągalny poniżej 159 zł - no, takie rzeczy to tylko na ebayu ;) Myślę, że niedługo zrecenzuję go na balkonetce.pl. A może tu też zrecenzować?

---

A teraz odpowiedzi:

poniedziałek, 16 maja 2011

Wzór estoński: Duże stokrotki -- po polsku

Tymczasem, dla urozmaicenia i podtrzymania linii tłumaczeń estończyków, Duże stokrotki, jak zawsze z New Lace - Old Traditions.


Ściągnij Duże stokrotki stąd lub stąd.


---
Iwono z Krakowa, dlatego właśnie trochę trwało uzgadnianie warunków z Asą, żeby nikt nie był poszkodowany, a wszyscy szczęśliwi :) No i udało się, Asa jest zresztą przemiłą osobą. A tłumaczenie już niedługo, pierwsze wersja skończona, ale czeka ją jeszcze korekta i obróbka graficzna.

violu, bardzo mi miło, że do mnie trafiłaś :) Może uda mi się pokonkurować trochę z Twoją wymiatającą książką, a przynajmniej być dla niej czasem alternatywą ;) A przy okazji przypomniałaś mi, że też bym miała ochotę podziergać jakiś delikatny szal, a tu czasu ciągle brak...

anust, wilddzik, też pozdrawiam z (wreszcie) słonecznego Krakowa :)

wiewiórko, dodałam drugi link, mam nadzieję, że to rozwiązuje problem :)

sobota, 14 maja 2011

Informator tłumaczeniowy

Dzisiaj podsumowanie wyników ankiety i odpowiedzi na wasze komentarze, na które do tej pory nie odpisałam.

First things first (jakby powiedziała Uma Thurman), czyli ankieta. Dla osób, które dopiero tu trafiają przypominam, że dotyczyła waszych preferencji co do formy tłumaczenia wzoru na chustę Semele.

A zatem: w ankiecie zagłosowało 151 osób,

a głosy rozłożyły się następująco:
  • schematy kratkowe z legendą i opisem woli 106 osób, czyli 70% głosujących,
  • wzór zapisany za pomocą abrewiacji rząd po rzędzie - 5 osób, czyli 3%,
  • możliwość skorzystania z obu form chciałoby mieć 40 osób, czyli 26%.

    Przyznam, że zupełnie nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania, jesteście świetne, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłyście :).
    W związku z tym, jak wyglądają wasze preferencje, przetłumaczę obie formy wzoru. Pierwszy opublikowany zostanie przekład schematów z instrukcją i legendą - jest już częściowo gotowy, natomiast opis oczko-po-oczku pojawi się nieco później. Wynika to z tego, o czym pisałam już wcześniej: ponieważ nie spotkałam się do tej pory z uniwersalnym systemem polskich abrewiacji druciarskich, będę musiała opracować własny zbiór skrótów, a żeby on miał ręce i nogi i mógł służyć do następnych wzorów, chcę go zrobić rzetelnie, co wymaga większego nakładu czasu.

    A teraz odpowiednik na wasze komentarze (kliknij Rozwiń, jeśli chcesz znaleźć odpowiedź na swój komentarz :)

    niedziela, 8 maja 2011

    Tłumaczenie Semele - ankieta

    Drogie moje! Mamy z Asą pewien dylemat dotyczący tłumaczenia, który chciałabym rozwiązać z waszą pomocą - w końcu to wy będziecie z tego wzoru korzystać, prawda? Otóż wzór Semele zapisany jest w dwóch postaciach: jedna to schematy z instrukcjami, a druga to rozpisane oczka rząd za rzędem. Rzecz w tym, że ja nie kojarzę żadnego zestawu polskich abrewiacji druciarskich, które obejmowałyby coś więcej niż oczko prawe, lewe i narzut. Zastanawiam się, czy to wynika z tego, że my po prostu nie korzystamy z tak rozpisanych wzorów? Jeśli tak, to może nie ma sensu tłumaczyć tych wszystkich k2tog, ssk etc. i wolicie wzór w formie schematów kratkowych z legendą i opisem?
    Z prawej strony na górze zamieszczam ankietę na ten temat. Będzie aktywna przez kilka dni, nie wiem, ile dokładnie - zdejmę ją i podejmę decyzję, kiedy oddacie jako taką liczbę głosów. Także zapraszam do udzielenia odpowiedzi, będę wam bardzo wdzięczna za pomoc.

    UPDATE: (żeby czytać dalej, kliknij rozwiń)

    czwartek, 5 maja 2011

    Wzór estoński: Lilia wodna 1 - wzór wieloelementowy

    Dzisiejszy dzień obfituje w posty i w dobre wiadomości :). W dziale tłumaczeń udostępniam kolejne tłumaczenie w ramach projektu New Lace - Old Tradition - tym razem to wieloelementowa wersja Lilii wodnej, świetna na szale i chusty! Już wkrótce kolejne wersje.

    Będzie tłumaczenie Semele!

    Asa odpisała i mogę już publicznie ogłosić, że bedzie tłumaczenie Semele :). W związku z tym ja zabieram się do pracy, a wy możecie szukać włóczek na nowy szal ;).

    środa, 27 kwietnia 2011

    Informator tłumaczeniowy

    Drogie moje! Dzięki ogromne za wszystkie wasze komentarze :) Asa czyta bloga i wasze posty (pewnie z pomocą googlowego translatora ;) i zastanawia się. Trzymajcie kciuki. Zastanawianie się zabrała ze sobą na wyjazd, z którego wraca 30 kwietnia. Po tym dniu będziecie się mogły spodziewać przyspieszenia w podejmowaniu decyzji.

    Natomiast Lilie wodne będą lada dzień - bardzo nierozsądnie zapisałam część tłumaczenia, które zaczęłam robić na uczelni jeszcze przed świętami, w formacie .docx, czyli w tzw. nowym Wordzie, a na prywatnym komputerze mam starego Worda, który tego pliku nie otwiera, więc nie udało mi się go skończyć przez święta ;]. Ale jutro będę na wydziale, więc dokument przetworzę, tłumaczenie dokończę i jak najszybciej zamieszczę tutaj :) Przy okazji, na blogu newlace.blogspot.com pojawił się nowy, bardzo ładny wzór - wariacja na temat stokrotek. Jak wam się podoba? Tłumaczyć? ;)

    Żeby jednak nie było tak pusto, pochwalę się wam czymś innym. Moimi postępami w jeździe konnej :) Ta część jest dedykowana Wiewiórce, która również od niedawna znowu jeździ konno. Wiewiórko, obiecałam wpis o jeździe i będzie, jak tylko będę miała dłuższą chwilę na jego przygotowanie. A na razie jest to:


    Plecy zgarbione, ręka sztywna jak u paralityka, ale przyznajcie, że jest znacznie lepiej niż jeszcze pół roku temu: (tu był inny filmik, z listopada zeszłego roku, ale Kuba się go powstydził, bo jeździł w tle, i kazał skasować; więc kto obejrzał to jego, teraz niestety punktu porównania nie ma).

    A dzisiaj było ustępowanie od łydki - marzyłam o tym od kilku miesięcy :)
    No :). Pozdrawiam was i do następnego wpisu!

    piątek, 22 kwietnia 2011

    Czy będzie tłumacznie Semele?

    Bardzo dużo się ostatnio dzieje, mnóstwo roboty, brak czasu na aktualizację bloga, ale widzę po statystykach, że pomimo to coraz więcej osób tu zagląda, głównie w poszukiwaniu tłumaczeń. Bardzo mnie to cieszy, to znaczy, że ta aktywność jest pożądana :). Dlatego podzielę się z wami już teraz dwiemia informacjami na temat kolejnych tłumaczeń. Po pierwsze, już pracuję nad tłumaczniem Lili wodnych połączonych w wieloelementowy wzór przeznaczony na większe robótki (np. chusty, szale itd.):


    Pojawi się tu prawdopodobnie w któryś dzień świąt.
    Po drugie, coś, o czym głośno myślałam niedawno podczas Spotkania Robótkowego On-line na Facebooku i o co poprosiła mnie ostatnio Pani A. (jeśli mogę użyć pełnego pseudonimu, niech A. potwierdzi w komentarzu ;), a mianowicie tłumaczenie - znanej wielu spośród was - chusty Semele Åsy Tricosy. Tę właśnie chustę zrobiła ostatnio Antosia - zobaczcie koniecznie, jest cudna. Ponieważ jednak ten wzór jest płatny, rzecz jest nieco bardziej skomplikowana niż w przypadku porzednich tłumaczeń - nawiązałam kontakt z projektantką (zresztą, serdecznie zapraszam do obejrzenia jej bloga, na którym publikuje zdjęcia swoich fantastycznych wyrobów). Obecnie jesteśmy na etapie wstępnym - generalnie zgoda jest, trzeba jeszcze uzgodnić warunki :). Także, jeśli któraś z was byłaby zainteresowana polską wersja tego projektu, może to zaznaczyć w komentarzu - może autorka chusty uwzględni to w swojej decyzji, bo zaprosiłam ją do odwiedzenia bloga, żeby wiedziała, z kim będzie mieć do czynienia :)


    A tym czasem miłych przygotowań do świąt, świeżych jaj i dobrej kiełbasy w sklepach!


    PS
    Na wasze komentarze do Lili wodnej odpowiem jutro z samego rana :)

    niedziela, 10 kwietnia 2011

    Wzór estoński: Lilia wodna (Waterlily)

    Dzisiaj serwuję wam trzy wersje pięknego kwiatowego motywu Lilii wodnej (Waterlily). To kolejny wzór Olgi Jasnovidovej, który został opracowany na podstawie tradycyjnego ściegu z szali Haapsalu w ramach projektu New Lace - Old Tradition. Przy tej okazji podzielę się z wami świetną informacją: autorki przedsięwzięcia, Olga i Liina Gavrilov postanowiły włączyć mnie do swojego grona, z czego ogromnie się cieszę :). Dla was oznacza to sukcesywnie dodawane przekłady wszystkich wzorów publikowanych w ramach tego projektu.



    ---



    ---




    W następnej kolejności opublikuję tłumaczenie trzech wersji Lili wodnej w formie powtarzalnych motywów.

    Jest wiosna, kwiaty pojawiają się już na zewnątrz, mam nadzieję, że rozkwitną też w waszych robótkach :).

    ---

    malaala, myślę, że to świetna decyzja - będę trzymać kciuki za realizację Twojego zamierzenia :)

    ---

    malaala i Healthy - żeby rozwiać wasze wątpliwości zanim pojawi się następny wpis: oczko puste oznacza, że w tym miejscu nie ma oczka, nic się nie przerabia (ani nie przekłada) - tam nic nie ma, a żeby zgadzało się w schemacie zaznaczam jako "puste". Też kiedyś zastanawiałam się nad takim oznaczeniem w innym schemacie i stamtąd zaczerpnęłam metodę.
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...